Nie ulega wątpliwości, że wciąż trwająca zima przypomniała nam o charakterystycznych cechach tej pory roku. W niektórych częściach kraju opady śniegu były spore, a duży mróz zwiększył rachunki za domowe ogrzewanie. Jednak rodacy już wcześniej zwracali większą uwagę na kwestie związane z transformacją energetyczną i rosnącymi cenami energii. Agent nieruchomości z Warszawy, Leszek Markiewicz zauważa coraz większe zainteresowanie potencjalnymi kosztami eksploatacji oglądanych lokali oraz domów. Ten trend prawdopodobnie się utrzyma, co będzie oznaczało rosnące kłopoty ze sprzedażą mało oszczędnych energetycznie nieruchomości mieszkaniowych (zwłaszcza dużych domów).
Artykuł w dużym skrócie:
- Polska pozostaje outsiderem w Unii Europejskiej pod względem tempa wprowadzania klas energetycznych budynków. Mimo tego, tematyka energochłonności budzi zainteresowanie oraz zaczyna się przekładać na decyzje nabywców domów i lokali.
- Już teraz osoby posiadające na sprzedaż starszy, nieocieplony dom, mogą mieć problemy z szybkim znalezieniem kupującego. Taka sytuacja dotyczy nie tylko peryferyjnych lokalizacji.
- Można przypuszczać, że w przyszłości sytuacja rynkowa będzie zmierzać w kierunku znanym z niektórych państw Europy Zachodniej. Mianowicie, domy i mieszkania o dobrej charakterystyce energetycznej (nie tylko nowe) otrzymają swoistą premię do ceny.
Poniżej Leszek Markiewicz, agent nieruchomości z Warszawy prezentuje więcej informacji na temat rosnącego znaczenia energochłonności budynków na rynku wtórnym.
Zainteresowani pytają dokładnie o koszty eksploatacji
Na wstępie przypomnijmy, że od 28 kwietnia 2023 r. obowiązują przepisy, zgodnie z którymi: „Notariusz odnotowuje w akcie notarialnym przekazanie nabywcy świadectwa charakterystyki energetycznej (…), a „w przypadku nieprzekazania nabywcy świadectwa charakterystyki energetycznej, notariusz poucza podmiot obowiązany do jego przekazania (…) o karze grzywny za niewykonanie tego obowiązku” (zobacz: artykuł 11 ustawy z dnia 29 sierpnia 2014 r. o charakterystyce energetycznej budynków). „To ważne zmiany prawne, które zbiegły się w czasie z dużym wzrostem cen energii i kosztów ogrzewania” - mówi Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Niedługo po wejściu w życie nowych przepisów, krajowe media informowały o wątpliwościach co do jakości niektórych świadectw energetycznych wystawianych zupełnie zdalnie bez weryfikacji cech budynku „na miejscu”. Opisywana sytuacja nie oznacza, że zmiany prawne są zupełnie bezskuteczne. „Na pewno już samo wprowadzenie wymogu przekazywania świadectwa energetycznego zmieniło nieco świadomość potencjalnych kupujących” - twierdzi Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Bardziej skrupulatni nabywcy jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek decyzji zakupowych przyglądają się wspomnianemu świadectwu charakterystyki energetycznej. Jednocześnie nadal częste są pytania o koszty eksploatacji budynku, które wiążą się z koniecznością potwierdzenia przez właściciela wysokości opłat na rzecz spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej. „Takie dokumenty z miesięcznymi płatnościami nadal bardzo wielu osobom mówią więcej niż np. wskaźnik EP ze świadectwa charakterystyki energetycznej, co jest zrozumiałe” - uważa Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Duży metraż i nieocieplony dom - ze sprzedażą trudniej
Warto również brać pod uwagę fakt, że przez ostatnie 2 - 3 lata potencjalni nabywcy nieruchomości mieszkaniowych słyszeli dość często o takich tematach jak dyrektywa EPBD oraz system ETS 2. Dodatkowo mieszkańcy bloków i domów mocno odczuli wzrost kosztów ogrzewania. Trudno się więc dziwić, że wiele osób mniej przychylnym okiem patrzy na budynki wymagające kosztownych prac termomodernizacyjnych. „Poza kosztem tych prac, problem stanowi czasem znalezienie odpowiednich fachowców” - mówi Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
W przypadku domów jednorodzinnych, znaczenie mają też szeroko opisywane medialnie, obecne problemy z programem Czyste Powietrze. „Nie zapominajmy również o fakcie, że po 2019 r. koszty prac remontowych wyraźnie wzrosły, co powinno zostać odzwierciedlone w cenie mieszkań i domów wymagających poważniejszego remontu” - dodaje Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Należy pamiętać o jeszcze jednym aspekcie, który dotyczy wyłącznie domów jednorodzinnych. Mianowicie, obecnie średnia powierzchnia użytkowa ukończonego, prywatnego domu jednorodzinnego wynosi około 140 - 150 mkw. Tymczasem na rynku domów używanych znajdziemy całkiem sporo starszych budynków liczących sobie np. 200 - 300 mkw. „Teoretycznie to mogą być oferty dla osób gotowych ponieść odpowiednio wyższe koszty utrzymania” - zaznacza Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Problem polega jednak na tym, że w celu ograniczenia wspomnianych kosztów utrzymania, najpierw należałoby dokonać większego remontu termomodernizacyjnego. „Osoby zamożne mogą uznać, że wygodniej im będzie zbudować większy dom od początku. Mowa o domu, który jest lepiej skrojony pod indywidualne potrzeby i od razu cechuje się wysoką energooszczędnością” - komentuje Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Klasy energetyczne tylko przyspieszą obecne trendy …
Wracając do tematu klas energetycznych polskich budynków, warto przypomnieć, że ich wprowadzenie jest możliwe pod koniec 2026 roku lub w 2027 roku. „To będzie zmiana istotna pod względem funkcjonowania rynku wtórnego, bo przeciętnemu Kowalskiemu dużo łatwiej jest zrozumieć skalę literową energooszczędności niż np. konkretne wskaźniki wyrażone w kilowatogodzinach na metr kwadratowy rocznie” - wyjaśnia Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Oczywiście, taka sytuacja nie oznacza, że osoby zainteresowane nieruchomością mieszkaniową, przestaną sprawdzać koszty jej eksploatacji (zwłaszcza ogrzewania) po przejrzeniu świadectwa energetycznego. „Właściciele wystawiający lokum na sprzedaż, również bez pomocy agenta nieruchomości, muszą się przygotować na fakt, że pytania o koszty będą padać coraz częściej, czasem już na bardzo wstępnym etapie zapoznania się z ofertą sprzedaży” - podsumowuje Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl).
Źródło: Leszek Markiewicz, warszawski agent nieruchomości (LeszekMarkiewicz.pl)



